Zaczynam dostrzegać uroki zimowej aury i krótkiego dnia. Zmuszony do częstszego przebywania w domu, czy też u przyjaciół, robię rzeczy których dawno nie robiłem. Wczoraj z kumplem 3 godziny robiliśmy muzykę na FruityLoopie, efekty były zaskakująco dobre. Kiedyś nie było dnia, w którym nie tworzyłbym jakichś swoich muzycznych krajobrazów albo minimalistycznych zapętleń. Wydałem nawet własnym nakładem 3 demówki ze swoją muzyką, ale gdy dziś ich słucham to większość kawałków wydaje mi się strasznie kiepska... Tak czy siak, wczoraj spłynęło na mnie jakieś natchnienie, i momentalnie udawało mi się osiagać oryginalne brzmienia, które były tak chwytliwe, że aż sam się dziwiłem. Przerabialiśmy też jakieś stare projekty i tak zrodził nam się w głowach pomysł połaczenia sił i próby wydania czegoś pod wspólnym szyldem. Jutro "wchodzimy do studia" na pierwszą sesję :D
Poza tym, już w szerszym gronie, grałem wczoraj na konsoli w Dead Or Alive. Czułem się jak w czasach szkoły średniej i nawet mi się spodobało. Generalnie nie lubię grać w gry, jakoś mnie nie wciagają, ale w doborowym towarzystwie moich "frendsów" to już inna sprawa. Dostałem w dupę, ale było wesoło. Powrót do młodzieńczych nawyków działa energetyzująco, to muszę przyznać. Dlatego dzisiaj zamierzam zrobić kilka niepoważnych rzeczy i poczuć wiatr we włosach :D
Udanego weekendu życzę!
Autor(ka) wpisu:
Ta witryna internetowa wyswietla wpisy z pingera, w których występuje słowo "kilka". Dzęki temu możesz przeglądać tylko te wpisy, które Cię interesują.